Emirates, tanie bilety lotnicze do Australii i Nowej Zelandii, tanie loty. Kompleksowa obsługa podróży dla firm. Promocje lotnicze. Parkingi Lotniskowe .Bilety lotnicze. Organizacja podróży służbowych. Najtańsze Bilety lotnicze do USA. Online Bilety Lotnicze Online. Podróże firmowe.

W naszych planach wakacyjnych Majorka pojawiła się niespodziewanie. Zdecydował za nas los gdyż wycieczka była wygraną w konkursie Biura Podróży Orbis Travel. Polecieliśmy w terminie 29.05-5.06 i od razu na miejscu przywitała nas piękna pogoda. Na szczęście transfer z lotniska trwał tylko ok.30 min., więc w krótkim czasie byliśmy już na miejscu. Zostaliśmy zakwaterowani w Hotelu Ipanema w miejscowości S’Arenal. Po szybkim zakwaterowaniu od razu wyszliśmy z hotelu, aby zapoznać się z miastem. Pierwsze kroki skierowaliśmy na plażę, która była długa, szeroka i piaszczysta. Niestety dla nas była to jedyna zaleta Arenalu. Wzdłuż plaży i ładnej promenady ulokowane są wielkie wieżowce, mnóstwo barów, sklepów i restauracji. Miasto sprawia wrażenie dużego bokowiska, w którym ciężko usłyszeć język hiszpański. Na ulicach króluje, bowiem język niemiecki. Szybko zdecydowaliśmy, że Arenal będzie tylko bazą wypadową do zwiedzania całej wyspy. Ruszyliśmy na poszukiwania wypożyczalni samochodów, których w okolicy było mnóstwo. Oczywiście okazało się, że najniższe ceny oferuje mała wypożyczalnia niedaleko naszego hotelu. Wybraliśmy Seata Ibizę na 3 dni w cenie 30eur/dzień z pełnym ubezpieczeniem.


plaża majorka
Fot. Plaża w S’Arenal

Następnego dnia podróżowaliśmy jeszcze bez auta. Naszym celem była, bowiem stolica wyspy, do której jest bardzo dobry dojazd autobusem. Po ok.30min byliśmy na miejscu. Palma De Mallorca jest pięknym miastem i warto je zwiedzić. Obowiązkowym punktem jest oczywiście katedra La Seu z wnętrzem będącym dziełem Antonio Gaudiego. Warto przyjrzeć się świątyni również z zewnątrz, zwłaszcza w trakcie spaceru tarasem ciągnącym się wzdłuż południowej fasady. Po intensywnym zwiedzaniu wytchnienie znaleźliśmy w ogrodzie królewskim, położonym poniżej pałacu Almudaina. Uroki Palmy odkryliśmy spacerując wąskimi uliczkami oraz piękną promenadą prowadzącą do portu. Ostatnią atrakcję – zamek de Bellver – przełożyliśmy na inny dzień zmęczeni całodzienną wycieczką.

 

Widok z zewnątrz na katedrę La Seu

Fot. Widok z zewnątrz na katedrę La Seu.

Planem następnego dnia była podróż do Soller pociągiem zwanym „ czerwoną błyskawicą”. Przejazd zajmuje ok.50 min i jest niesamowitym przeżyciem. Wszystkie wagony są pokryte drewnem z okuciami z ciężkiego mosiądzu i ozdobione staroświeckimi lampami. Sama miejscowość jest niewielka, z bardzo ładnym kościołem Sant Bartomeu przy głównym placu, urokliwymi uliczkami i przyjemnymi kafejkami. My udaliśmy się jeszcze w dalszym kierunku, czyli do Port de Soller. Tym razem naszym środkiem lokomocji był staroświecki tramwaj. Po zapoznaniu się z urokami Soller i Port de Soller wróciliśmy do hotelu. Kolejny dzień miał rozpocząć naszą 3dniową podróż samochodem po Majorce.

 

Czerwona błyskawica

Fot. Czerwona błyskawica.

Naszym pierwszym celem była północ wyspy. Spędziliśmy leniwe chwile na pięknej plaży w Alcudii i ruszyliśmy w dalszą trasę krętymi drogami w kierunku Cap De Fermentor. Jest to najdalej wysunięty na północ przylądek całej Majorki. Dotarcie do niego jest nie lada wyzwaniem dla każdego kierowcy. Na szczęście wspaniałe widoki wszystko nam wynagradzają. Po drodze zatrzymaliśmy się w punkcie widokowym Mirador es Colomer, oferującym przepiękną panoramę przylądka i małej, skalistej wyspy Colomer. To nie był koniec naszego krętego przejazdu. Kierowaliśmy się, bowiem do Sa Calobra, do której droga słynie z wijących się serpentyn. Na szczęście bez przeszkód pokonaliśmy najtrudniejszy odcinek zwany Nus de Sa Corbata, czyli „zawiązany krawat”. Zakręt pod kątem 270 stopni prowadzi pod wcześniejszy fragment drogi przypominając sposób zawiązywania krawata. Sa Calobra to niewielka zatoka słynąca z wąwozu Torrent de Pareis. Urzekło nas to miejsce, chociaż kąpiel w morzu nie należała do przyjemnych z powodu dużej ilości meduz w wodzie. W drodze powrotnej do hotelu zwiedziliśmy jeszcze klasztor w Lluc będący najważniejszym centrum pielgrzymkowym na Majorce.

 

Widok na Formentor

Fot. Widok na Formentor

 

Zatoczka w Sa Calobra

Fot. Zatoczka w Sa Calobra

 

Wąwóz Torrent de Pareis

Fot. Wąwóz Torrent de Pareis

Następny dzień rozpoczęliśmy wizytą w ogrodach Alfabia, które, naszym zdaniem przesadnie są nazywane ogrodami w stylu baśni tysiąca i jednej nocy. Kolejnym miejscem, które odwiedzamy jest malownicza miejscowość Deia. Niestety duży ruch samochodowy i brak miejsca parkingowego nie pozwalają nam długo cieszyć się urokami miasteczka. Kierujemy się więc do Valdemossy. Jest to obowiązkowy punkt zwiedzania polskich turystów związany z Fryderykiem Chopinem. Posilamy się polecanymi ciastkami z ziemniaków – cocas de patata. Nasza dalsza trasa wiedzie wzdłuż zachodniego wybrzeża w kierunku Banyalbufar. Zatrzymujemy się w punkcie widokowym Mirador de Ricardo Roca. Znajdują się tam pozostałości wieży obronnej i mały głaz upamiętniający Ricardo Rocę, zasłużonego dla rozwoju ruchu turystycznego na Majorce. Roztacza się stąd fascynujący widok stromego, poprzecinanego, zachodniego wybrzeża. Trasa prowadzi nas do kolejnego celu, czyli do Sant Elm, miejscowości wysuniętej najdalej na zachód Majorki. Kąpiel w tak wspaniałym miejscu była obowiązkowa. Umilił nam ją widok na małą wyspę Pantaleu i większą Sa Dragonera. Naprawdę żal nam było opuszczać to miejsce. Drogę powrotną urozmaicił nam postój w Palma Nova a w niej dom stojący do góry nogami tzw. Katmandu oraz zamek Castel de Bellver w Palmie, który pominęliśmy podczas naszej wizyty w stolicy. Rozpościera się stąd jeden z najpiękniejszych widoków na port i całe miasto.

 

 

Mirador de Ricardo Roca

Fot. Mirador de Ricardo Roca

 

Sant Elm

Fot. Sant Elm

 

Widok na Palmę z zamku Bellver

Fot. Widok na Palmę z zamku Bellver

Trzeci dzień naszej podróży samochodem przeznaczyliśmy na wschodnie wybrzeże wyspy. Kierując się w stronę miejscowości Manacor zatrzymaliśmy się przy przy popularnym ośrodku pielgrzymkowym Ermita de Sant Salvador. Świątynia ta jest ośrodkiem religijnym kolarzy a z góry mogliśmy podziwiać wspaniały widok na wybrzeże z Cales de Mallorca i Porto Colom.

 

 

Ermita de Sant Salvador

Fot. Ermita de Sant Salvador

Naszym celem w Manacor była oczywiście wytwórnia sztucznych pereł. Na miejscu obejrzeliśmy proces produkcji i kupiliśmy drobne pamiątki. Kilka pereł dostaliśmy gratisowo po okazaniu talonów, które bezwiednie przygarnęliśmy w jednej z informacji turtystycznych. Nastepnym przystankiem na trasie były smocze jaskinie czyli Coves del Drac. Ponieważ do wejścia została nam godzina postanowiliśmy udać się na spacer do miasteczka Porto Cristo, które oferuje ładny port i plażę. Smocze Jaskinie są bardzo popluarnym celem wielu turystów i niewątpliwie dało się to odczuć. Niemniej jednak spodobał nam się koncert orkiestry na podziemnym jeziorze, po którym można się było przepłynąć w drodze powrotnej. Dalszą część dnia przeznaczyliśmy na przejazd wschodnim wybrzeżem i kąpiele w licznych zatoczkach. Nam najbardziej spodobała się Cala Sa Nau – mała, niezabudowana zatoczka oraz Cala Mondrago znajdująca się na terenie parku naturalnego. Zatrzymaliśmy się również przy Cala Figuera, należącej do jednej z najbardziej romantycznych. Wprawdzie nie ma tam plaż i kąpielisk ale przez długi czas podziwialiśmy widok wąskiej zatoki przypominającej fiordy. Zboczyliśmy trochę z trasy aby zobaczyć kolejny przylądek, tym razem południowy Cap de ses Salines. Jest to miejsce bardzo ciche i nikt nam nie zakłócał podziwiania nieodległej wyspy Cabrerry. Po intensywnym dniu wróciliśmy do hotelu aby kolejny dzień przeznaczyć na odpoczynek na plaży S'Arenal i w leżącej niedaleko Cala Blava. Nasz pobyt dobiegł końca. Zmęczeni ale szczęśliwi wróciliśmy do Polski, przekonani, że na Majorkę wrócimy jeszcze nie raz.

 

Cala Sa Nau

Fot. Cala Sa Nau

 

 

Cala Mondrago

Fot. Cala Mondrago

 

 

Cala Figuera

Fot. Cala Figuera

tanie loty tanie bilety lotnicze
tanie loty
11/07/18
Australia, Azja i Nowa Zelandia z Krakowa razem z FlyDubai czytaj więcej ›
13/04/18
Bilety do Australii i Nowej Zelandii z jedną przesiadką PLL LOT czytaj więcej ›
03/04/18
Targi Kanton - edycja wiosna 2018, bilety lotnicze, kolejowe, transfery, hotele, ubezpieczenia, wizy. Kompleksowa obsługa wyjazdu na targi. czytaj więcej ›
03/03/17
Bilety lotnicze do Australii i Nowej Zelandii na rok 2017, specjalne ofert dla osób do 30 lat, przeloty w jedną stronę. czytaj więcej ›
Korzystając z naszej witryny, użytkownik zgadza się na wykorzystywanie przez nas plików cookie zgodnie z zasadami dotyczącymi plików cookie, więcej...

Wszelkie prawa zastrzeżone - www.FunFly.pl © 2007 - 2013 - Najnizsze Ceny Biletow Lotniczych / Promocje lotnicze / Tanie bilety lotnicze online / Bilety Lotnicze do Australii / Parkingi Lotniskowe


Opublikowane na stronie www.funfly.pl materiały, informacje lub ceny nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.

Biuro Podróży FunFly.pl zajmuje się profesjonalną obsługą Państwa podróży, zarówno prywatnej jak i służbowej. Na Państwa życzenie zarezerwujemy tanie bilety lotnicze, poczynając od najtańszej klasy ekonomicznej bo klasy business oraz first. Sprawdź u nas ceny biletów lotniczych online oraz promocje lotnicze.

Współpracujemy z Aeroflot, Cathay Pacific, Qatar Airways, Air France, LOT, Lufthansa, Singapore Airlines, British Airways, Emirates, Czech Airlines, Austrian, Swiss, Finnair, Iberia, Malev, SAS, Alitalia, KLM, American Airlines, Darmowe loty, zdjęcia i filmy lotnicze z powietrza

Blog o podróżach: KochamLatanie